poniedziałek, 1 kwietnia 2013

#14

Czternasty post na blogu, czternasty dzień na diecie.

Waga dziś nie była dla mnie łaskawa po tych ciastkach 66,3 kg, niestety bez porannej wizyty w wc.

Bilans marca:
Początek - 19.03.2013
Koniec - 31.03.2013
Ilość dni: 13
Ilość straconych kg: równiutkie 3 kg, w 2 tygodnie, to tak zdrowo ;-)
Ilość dni zielonych: 7
Ilość dni żółtych: 2
Ilość dni czerwonych: 4

Ponad połowa wszystkich dni to dni zielone ;)

Postanowienia na kwiecień:
1. Wykreślić cel 60 kg
2. Mieć maksymalnie 5 czerwonych dni
3. Rozciągać się chociaż kilka minut dziennie

Mega kolorowa notka ;) Są efekty, są. Moje ciało robi się coraz lepsze. Już słyszałam pochlebne komentarze, że widać i że zeszczuplałam, oby tak dalej!

Edit:
Nastrój z poranka gdzieś uciekł. Oczywiście, że JUŻ PIERWSZEGO KWIETNIA po dawce postanowień MUSIAŁAM się nawpierdalać ;/ i tak zjadłam kromkę z serem i sałatkę z majonezem naprawdę naprawdę przepotężną porcję i pół rolady. a dopiero godzina 13. Może uda się już dziś nic nie zjeść? Nie wiem :( A jutro urodzinki mojego chrześniaka, więc ciekawe jak tam wykpię sie od jedzenia. Czy zdołam. Nawet nie chce mi się liczyć kalorii, zaznaczam dzień na czerwono i zaliczam go do nieudanych.

4 komentarze:

  1. życzę powodzenia i zdrowej utraty wagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak miło jest usłyszeć, że się zeszczuplało :) Pamiętam jaką sprawiało mi to przyjemność na jesieni. Mam nadzieję, że obie będziemy to słyszeć coraz częściej.
    Dziękuję za radę, następnym razem kupie sobie te tabletki :)
    A zdjęcia sylwetki .. poczekam aż moje ciało chociaż trochę nabierze kształtu, którego oczekuję :) Na razie chyba nie warto

    OdpowiedzUsuń
  3. Dajesz sobie radę , więc teraz nie poddawać się nie daj się jedzeniu ! Powodzenia . thinchudosc.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku! Tak się cieszę, że schudłaś te 3 kg! Za każdym razem, gdy któryś motylek chudnie cieszę się razem z nim, jakbym to ja schudła :D Zostaw tę porażkę w postaci rolady za sobą, zalicz do przeszłości, skup się na następnych (nie)posiłkach, a tę spal przez jakąś aktywność, choć ja preferuję głodówki.
    Wierzę, że schudniesz, bo warto. Cudnie jest widzieć w lustrze płaski brzuch i wystające kości.

    Dzięki za komentarz i cieszę się, że mogę być Twoją thinspiracją ;-)

    Trzymaj się motylku ;*

    OdpowiedzUsuń